Strona główna

Świecki Instytut Dominikański z Orleanu


Konsekracja

Świeckość

Apostolstwo

Duchowość

Formacja

Powołanie

Wspólnota

Aktualności

Świadectwa

Żyły pośród nas

Historia

Kontakt

Publikacje
o instytutach świeckich

Dokumenty Kościoła

Strona międzynarodowa

Dominikanie w Polsce

Krajowa Konferencja Instytutów Świeckich

Webmaster


Świadectwa

Jeśli chcesz napisać do nas

Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie (Mt 5,16)
      

List do Nieznanej Dziewczyny


O roku ów!
z nadzieją witany 365 dni temu.
Ze łzami żegnany pod osłoną nocy,
z goryczą i bólem, choć jesteś bez winy. Nagi
przyszedłeś i nagi powracasz, jak każdy z nas.
Nam tylko przyniosłeś skarb nieoceniony.
Nic więcej, ani mniej, przyniosłeś „tylko” czas!
Wracasz strudzony posłańcu Boży, do domu.
Ojcu powiedz wszystko, ponadto nikomu.
   [więcej]

Wspólnie odmawiamy przez długie godziny różaniec, wtedy już potrafiłam prowadzić. Nie wiem kiedy mama zaniosła mnie do łóżka, obudziłam się rano z różańcem w rączce, a tata przyszedł nas ucałować, bo właśnie wrócił... [więcej]

Wyruszając w podróż zawsze zostawiamy coś za sobą, aby zyskać nowe. Zostawiłam więc wysokie buty, czarną skórzaną kurtkę z emblematami subkultury rockowej, a zaczęła się Biblia, Oaza, życie z Jezusem i dla Niego.    [więcej]

Kiedy czasem mam ochotę uciec od świata, zamknąć się w jakimś spokojnym klasztorze, to przypominam sobie słowa Andrzeja, kiedy wspólnie siedzieliśmy przy ognisku: "Jesteś nam potrzebna. Spójrz, oni ci tego nie powiedzą, ale każdy z nas zawdzięcza ci wiele"... [więcej]

Pytania o modlitwę... Codziennie, gorliwie, jakie by nie było przeciążenie... Godz. 5.00 – budzik dzwoni, zaczyna się dzień: modlitwa brewiarzowa, biegiem na Mszę świętą, do szkoły, na zebranie, na spotkanie, na..., do... Jeszcze ktoś czeka, jeszcze coś trzeba załatwić... I jeszcze KTOŚ czeka... No właśnie – czy dałoby się żyć NAPRAWDĘ gdyby nie było tej MIŁOŚCI? Więc – czy codziennie, czy gorliwie?    [więcej]

Spojrzenie na ubóstwo tylko w sensie materialnym byłoby bardzo ograniczone. Oddajemy Bogu wszystko. Według Jego woli staramy się dysponować wszystkim co posiadamy. Czasami łatwiej jest dać komuś pieniądze niż poświęcić mu swój czas i uwagę.    [więcej]

Uwalnianie siebie od siebie jest zadaniem na całe życie. Trzeba też stale pytać siebie nie tylko o to, ile już oddałam siebie dla Chrystusa, ale... ile jeszcze zatrzymałam siebie dla siebie. Czasem bardzo niewielki drobiazg, na przykład pragnienie nie dopowiedzenia czegoś, ukrycia, pominięcia - takie małe „coś” może mnie zniewalać i... tarasować przejście ku Chrystusowi.    [więcej]

Zawsze wydawało mi się, że nie mam problemu ze ślubem czystości. (...) Dlaczego mówię o tym w czasie przeszłym? Bo teraz, dobiegając sześćdziesiątki, zaczynam przeżywać ból i ciężar. Zaczynam zmagać się z samotnością, odrzuceniem, niezrozumieniem. (...) Więc, jak w moim przypadku, tęsknota za bliskością drugiego człowieka może dopaść osobę konsekrowaną na różnych etapach jej życia...    [więcej]